Piłkarze KS Bobowa pokazali charakter i w meczu wyjazdowym z LKS Łużna sięgnęli po komplet punktów. Spotkanie rozegrane w niedzielę zakończyło się wynikiem 2:1 dla gości, a o losach rywalizacji zadecydowały bramki zdobyte w samej końcówce.
Bezbramkowa pierwsza połowa i kluczowa interwencja bramkarza
Pierwsze 45 minut nie przyniosło goli, choć emocji nie brakowało. W 30. minucie gospodarze mieli rzut karny, ale świetną interwencją popisał się Bartłomiej Kruczek, broniąc strzał z jedenastu metrów. Z kolei po stronie bobowian groźnie uderzał Mateusz Skrzypek, który dwukrotnie testował czujność golkipera Łużnej.
Gole w drugiej połowie i zwrot akcji w doliczonym czasie
W 64. minucie przyjezdni wyszli na prowadzenie. Daniel Mucha, wykorzystując zamieszanie w polu karnym, z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Mimo że bobowianie mieli kolejne okazje do podwyższenia wyniku, to w 91. minucie po rzucie rożnym wyrównał Paweł Rząca. Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale w doliczonym czasie gry (90+3) po dośrodkowaniu Damiana Świątańskiego gola na wagę zwycięstwa zdobył Wojciech Pawełczak.
Ważne zwycięstwo i podziękowania dla sponsorów
Dzięki tej wygranej KS Bobowa zainkasował trzy punkty, co z pewnością cieszy kibiców i sztab szkoleniowy. W relacji klubowej podziękowano rywalom za sportową walkę oraz sponsorom wspierającym drużynę. Kolejne spotkanie bobowianie rozegrają u siebie z Ropą, a klub już teraz zaprasza kibiców na to widowisko.
Źródło: KS Bobowa
Fot. facebook.com

